PLTT – moje wspomnienia

Uważam, że wspominając o PLTT, moim obowiązkiem jest napisać o naszych wspaniałych Dyrektorach – założycielach naszej Szkoły, jak również o wybitnych Profesorach – artystach, którzy przez swoją skromność nie mówili nam o swoich sukcesach. Już po ukończeniu szkoły w roku 1960 z okazji wystaw indywidualnych naszych profesorów dowiadywałem się o sukcesach artystycznych naszych nauczycieli – profesorów: Kazimierza Pręczkowskiego, Edmunda Piotrowicza, Ireny Lorentowicz, Zbigniewa Tymoszewskiego.

O działalności artystycznej i pedagogicznej naszych Dyrektorów, dowiedziałem się z monografii napisanej przez naszego kolegę – Mirosława Kossakowskiego, więc będę starał się oprzeć na materiałach, które opracował Mirek. Natomiast o naszych profesorach przedmiotów artystycznych dowiedziałem się z katalogów wystaw indywidualnych, które odbyły się w Warszawie i Kazimierzu.

Prof. Kazimierz Pręczkowski wspólnie z inż. Witoldem Małkowskim na spotkaniu w Krakowie opracowali projekt PLTT w roku 1945. Prof. K. Pręczkowski następnie opracował strukturę placówki dla Ministerstwa Kultury i Sztuki. W naszej szkole był wicedyrektorem i odpowiadał za kształcenie zawodowe (warsztatowe) naszych uczniów. W 1983 odbyła się w Zachęcie wystawa indywidualna Kazimierza Pręczkowskiego, z katalogu wystawy dowiedziałem się dużo o działalności artystycznej naszego Profesora. Kazimierz Pręczkowski ur. w 1902 roku. Od 1925 – studia na ASP w Warszawie pod kierunkiem Miłosza Kotarbińskiego i Leonarda Pękalskiego, Witolda Drabika (scenografia) i Tadeusza Pruszkowskiego (malarstwo).

Prof. Edmund Piotrowicz uczył nas w szkole rysunku i historii sztuki. W roku 1967 miała miejsce wystawa indywidualna naszego Profesora w Zachęcie. Katalog wystawy omawia twórczość Edmunda Piotrowicza, wtedy uświadomiłem sobie jak wiele wystaw miał nasz Profesor w kraju i za granicą. Edmund Piotrowicz był namiętnym podróżnikiem. Podróże artystyczne Profesora to Włochy, Kuba i Afryka. Z tytułów prac można wywnioskować, że podróżował po świecie drogą morską. Edmund Piotrowicz ur. w 1915 roku. Studia na ASP w Warszawie, pracownia prof. Jana Cybisa. Docent na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Prof. Irena Lorentowicz uczyła mnie techniki teatru, ale tylko jeden rok. Po 24 latach wróciła do kraju ze Stanów Zjednoczonych. Młodzież pokochała Prof. Irenę od pierwszej lekcji – była niezwykła, w tamtych szarych czasach była osobą jakby z innego świata, piękne kapelusze i modne ubrania – tak Panią Profesor zapamiętałem. Pani Irena pokochała naszą młodzież, była opiekunem klasy Krzyśka Kieślowskiego i Janusza Skalskiego, uważała ich za swoich największych przyjaciół, niemal za swoje dzieci.
Prof. Irena Lorentowicz ur. w 1908 roku, studia na ASP w Warszawie (Wydział Malarstwa) pracownia T. Pruszkowskiego, Wydział Scenografii u prof. W. Drabika. 1931-35 PIST Warszawa Wydz. Reżyserii u L.Schillera. 1935-40 Sorbona – Paryż (Wydział Humanistyczny).
Prof. Irena Lorentowicz rozsławiła polską scenografię i już roku 1936 otrzymała nagrodę Grand Prix za scenografię do Baletu K.Szymanowskiego „Harnasie” w Grand Opera w Paryżu.
Ale pierwsze triumfy były na sześć lat przed paryskimi Harnasiami,  jako młodziutka scenograf i malarz – jak pisała krytyka z Boyem i Słonimskim na czele – za scenografię w sztuce Rice’a  „Ulica”,  wypowiadali słowa najwyższego zachwytu i podziwu.
W 2003 roku w Kazimierzu w słynnej „Kuncewiczówce” odbyła się wystawa  „Irena Lorentowicz i jej uczniowie – malarstwo, scenografia”.  Były pokazane wybitne osiągnięcia Pani Profesor i jej uczniów. Pokazany był również fragment filmu K.Kieślowskiego „Personel”,  w którym Pani I. Lorentowicz gra samą siebie – scenografa, który robi korekty kostiumów do sztuki w Operze. Wybitna aktorka Emilia Krakowska czytała fragmenty książki Pani Prof. I. Lorentowicz „Oczarowania” wydanej w 1975 roku. Wystawę w Kazimierzu zorganizowały nasze koleżanki z PLTT: Maja Raszewska i Jola Szymańska-Petrykowska – przy pomocy „Fundacji Kuncewiczów w Kazimierzu”.

Prof. Zbigniew Tymoszewski działalność pedagogiczną w naszej szkole rozpoczął w 1955 r., a więc w roku w którym ja zostałem przyjęty do PLTT.  Był bardzo lubiany przez młodzież, uczył nas rysunku i malarstwa. Gdy robił nam korekty, mówił do nas bardzo cicho, prawie szeptem, nigdy nie podnosił na nas głosu, nawet wtedy, kiedy przeszkadzaliśmy na lekcji.
Prof. Tymoszewski studia na Akademii Sztuk Pięknych odbył w pracowni prof. J. Cybisa. Był jego najzdolniejszym uczniem. Przyjaźnił się z Tadeuszem Dominikiem. W roku 1958 otrzymał stypendium Min. Kultury i Sztuki, umożliwiające prof. Z. Tymoszewskiemu 3-miesięczny pobyt we Włoszech. W grudniu 1958 w Salonie Nowej Kultury przy ul. Królewskiej, odbyła się pierwsza i jedyna za życia wystawa indywidualna. We wrześniu 1959 bierze udział w III wystawie Sztuki Nowoczesnej w Zachęcie. Tragedia zaskoczyła nas wszystkich. Najbliżsi nie pogodzili się nigdy z rzeczywistością tego faktu. W marcu 1963 roku w przepełnionej wspaniałymi obrazami pracowni przy ul. Hożej napisał ostatni list, uszczelnił drzwi i odkręcił kurki gazowej kuchenki. Pewnie nigdy nie odkryjemy prawdziwych motywów odejścia. Koledzy z bólem pytali „dlaczego Zbyszku to zrobiłeś?”.

Jeszcze chciałbym wspomnieć o profesorach, którzy nie uczyli nas przedmiotów artystycznych, ale byli niezwykli, wspaniali i przyczynili się do stworzenia miłej atmosfery i klimatu w naszej Szkole. Oczywiście z perspektywy czasu uważam, że wszyscy byli wspaniali. Sam byłem nauczycielem przez 40 lat i teraz inaczej oceniam czas spędzony w Szkole. Będę zawsze wdzięczny za to, że mogłem przez te pięć lat obcować z wyjątkowymi ludźmi. Jakże pięknie i ciepło, ze szczerą sympatią opisuje klimat naszej Szkoły po 20 latach jej istnienia, Prof. Felicja Michelis – nasza wspaniała polonistka, która uczyła w PLTT od 1948 r do końca istnienia Szkoły:

 

Po latach, prof. Jerzy Przeździecki, pisarz i dramaturg przepięknie opowie jak otrzymał posadę nauczyciela języka angielskiego w PLTT, i o charakterystycznym klimacie Szkoły. Ponury okres stalinizmu – a tutaj jakby w proteście, najpierw w budynku YMCA przy ul.M. Konopnickiej 6, a później w Al. Niepodległości, a następnie przy ul. Reja 9 – kwitnie pełnia wolności, szacunku dla tradycji a nawet… elegancji, uznawanej za przejaw „kapitalistycznego odchylenia”. Państwowe Liceum Techniki Teatralnej zaistniało i niby okręt na wzburzonej toni, opierało się bałwanom. A jakiż wspaniały i niezwykły był Kapitan tego statku i załogi.

Krążyły nawet wieści przekazywane w tajemnicy tylko osobom zaufanym, że „stary Piłsudczyk”, członek Stronnictwa Demokratycznego – dyrektor Z. Żmigrodzki, stworzył ze Szkoły azyl dla ludzi „nielubianych” w PRL-u, zapewniając im pracę, gwarantującą środki utrzymania. Dyrektor Żmigrodzki czynił to z pasją i był nieustępliwy w powziętych zamiarach. Wielu nauczycieli a także uczniów, którzy mieli kłopoty z racji pochodzenia, czy też poglądów politycznych – zawdzięczało dyr. Żmigrodzkiemu możliwość przetrwania. „Był rok 1949, ja wyszedłem z więzienia. Nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Przychodzę do dyr. Żmigrodzkiego i mówię „mam bardzo złe papiery, byłem sierżantem AK uczestnikiem akcji „Burza”, po wojnie tłumaczem Ambasady Brytyjskiej, mam wybite zęby po przesłuchaniach. A dyr. Żmigrodzki, który także służył w AK mówi „takich nam właśnie trzeba””. Ta Szkoła jest dowodem wielkiej odwagi ludzi, którzy ją tworzyli. Prof. J. Przeździecki uczył w Szkole do roku 1955, potem język angielski został zastąpiony językiem  niemieckim. Prof. Jerzy Przeździecki organizował eskapady turystyczne i obozy młodzieżowe letnie i zimowe, cementując spójność uczniowskiej braci, rozbudzał i kształtował ich wrażliwość na piękno przyrody i świata. Pamiętam I Nadzwyczajny Zjazd PLTT w 1996 r. –  przy prezentacji naszych profesorów Prof. J. Przeździecki otrzymał przy powitaniu owacje na stojąco. To była wdzięczność za wyjątkową pracę z młodzieżą.

Jeszcze, chciałbym wspomnieć Prof. Stanisława Dąbrowskiego, który uczył mnie w PLTT techniki teatru w latach 1958-1960. Stanisław Dąbrowski (1889-1969) wybitny znawca teatru, aktor, reżyser, scenograf  – w naszej Szkole (PLTT) uczył w latach 1950-1960. Uczył również w PWSTiF w Łodzi, w PWST w Warszawie i Krakowie. Od 1955 roku pracownik naukowy Instytutu PAN w Warszawie. Był najwybitniejszym znawcą i historykiem teatru polskiego. Dziełem jego życia jest słownik biograficzny Teatru Polskiego. Był członkiem ZASP-u. W Państwowym Liceum Techniki Teatralnej prof. Stanisław Dąbrowski reżyserował sztuki na scenie teatru szkolnego w budynku szkoły przy ul. Reja 9. Były to m. innymi: Komedia Rybałtowska, Duch Przeciwieństwa, Lilla Weneda, Żona Modna (w głównej roli Wanda Koczeska).