PLTT

Państwowe Liceum Techniki Teatralnej

Projekt zorganizowania Państwowego Liceum Techniki Teatralnej (PLTT) zrodził się w Krakowie na spotkaniu profesora Kazimierza Pręczkowskiego z inżynierem Witoldem Małkowskim.
Szkoła  PLTT powstała w listopadzie 1945 roku w Grodzisku Mazowieckim.  Założycielem Szkoły i pierwszym dyrektorem był Witold Małkowski – scenograf i reżyser teatralny.  PLTT  przeżyła rozliczne wędrówki i zmiany adresów. Drugą siedzibą szkoły był Świder pod Warszawą, i wreszcie Warszawa –  ul. Hrubieszowska 4, potem Tarczyńska 1,  Reja 9, Al. Niepodległości 164,  aż wreszcie doczekała się swojego nowego budynku przy ul. Miodowej 22/24 w kwietniu 1957.

Dyr. Małkowski – kiedy żegnał się ze szkołą w 1951 roku, powiedział, że już Juliusz Osterwa zauważył, że pracownicy techniczni teatru nie mogą być zwykłymi rzemieślnikami, że muszą świadomie współtworzyć spektakl teatralny. Tekst sztuki musi być przez nich rozumiany. Oczywiście, muszą do tego być odpowiednio kształceni, a takich ludzi nie ma. Od 1951 roku obowiązki dyrektora  szkoły przejął dr Zygmunt  Ludwik Żmigrodzki. Pełnił obowiązki dyrektora PLTT aż do swojej śmierci w 1961 roku. Trzecim i ostatnim dyrektorem szkoły była mgr Irena Całczyńska,  która pełniła tę funkcję aż do 1 lipca 1969 roku, do czasu likwidacji szkoły.

Pracownie zawodu

  • Elektromechanika i oświetlenie sceny
  • Meblarstwo teatralne
  • Perukarstwo i charakteryzacja
  • Krawiectwo męskie i damskie
  • Malarstwo teatralne
  • Modelatorstwo i rzeźba
  • Modniarstwo
  • Szewstwo teatralne

Ja ukończyłem kierunek modelatorstwo i rzeźba. Pracownia modelatorska szkoliła przyszłych techników teatralnych zakresie produkcji różnego rodzaju rekwizytów teatralnych jak: broń, zbroja, rzeźba, elementy dekoracyjne architektury i wnętrza scenicznego, oraz fragmenty dekoracji przestrzennej i rekwizyty. W pracowni poznawaliśmy różne materiały, które mogą mieć zastosowanie w teatrze oraz narzędzia do ich wykonywania. Materiały w mojej pracowni to: blacha żelazna (hełmy, zbroje), blacha mosiężna (okucia skrzyń, elementy kostiumów, biżuteria), drewno, glina, gips, tworzywa sztuczne, oraz najstarsza technika teatralna papier-mache.

W naszej szkole był obowiązek chodzenia do teatru w ramach przedmiotu historia teatru. Był to bardzo miły obowiązek – do teatru chodziliśmy na tzw. „wejściówki” za 3,60 zł po okazaniu legitymacji. Przedmiot prowadziła wybitna teatrolog prof. Stefania Linowska.

W każdy poniedziałek odbywały się apele o godz. 7:45, sprawdzane były fartuchy i tarcze – osobiście przez dyrektora szkoły. W ramach zajęć pozalekcyjnych mieliśmy kółko teatralne. Teatr szkolny wystawiał sztuki na prawdziwej scenie (obecnie scena Teatru Ochoty przy ul. Reja 9). Mieliśmy też obowiązkowe praktyki wakacyjne w teatrach warszawskich – jeden miesiąc. Były też w czasie wakacji obozy plenerowe w górach i nad morzem m.in. w Grzybowie k. Kołobrzegu, Skoczowie k. Wisły i Kaczorowie  k. Jeleniej Góry (dwukrotnie). Na obozach był obowiązek rysowania w plenerze, każdy musiał oddać codziennie jedną pracę lub szkic.

Od kiedy szkoła przeniosła się na ul. Miodową 22, po zajęciach ogólnokształcących chodziliśmy na obiady do Dziekanki na Krakowskim Przedmieściu, mieliśmy tylko półtorej godziny przerwy przed zajęciami warsztatowymi i dojazd na Ochotę na ul. Reja 9.

W karnawale odbywały się zabawy, bale kostiumowe i bale przebierańców. Przebieraliśmy się w stroje teatralne, które były wykonane przez uczniów.

Chciałbym jeszcze wspomnieć o Pierwszym Nadzwyczajnym Zjeździe  Absolwentów w 1996 roku, który odbył się w PWST w Warszawie przy Miodowej (obecnie Akademia Teatralna).  Był to zjazd pełen wspomnień po latach i spotkań z naszymi Profesorami,  (niektórych już niestety zabrakło).  Zjazd trwał do białego rana, a następnego dnia w południe odbyło się spotkanie zainteresowanych kolegów na temat utworzenia Stowarzyszenia Techników Teatralnych, oraz próba zorganizowania podobnej szkoły PLTT-bis.  Nasz absolwent dr Zdzisław Siwak zorganizował podobną szkołę przy Zakładzie Doskonalenia Zawodowego w Warszawie przy ul. Podwale 13. Szkoła przyjęła nazwę  Studium Techniki Inscenizacyjnej Teatru Filmu i Telewizji, obecnie szkoła ma nazwę Studium Technik Scenograficznych. W szkole są tylko dwa kierunki: charakteryzacja i modelatorstwo. Zajęcia teoretyczne odbywają się 3 razy w tygodniu, a zajęcia praktyczne odbywają się w Teatrze Wielkim w czwartek i piątek.

PLTT ukończyli znani twórcy:

Po wielu latach od ukończenia Państwowego Liceum Techniki Teatralnej jestem dumny z faktu, że jestem absolwentem tej szkoły i że miałem szczęście ją ukończyć. Przez wiele lat pracy w teatrze i filmie stykałem się z ludźmi, którzy wiedzieli i rozumieli co to znaczy wspólnota twórcza. Po zlikwidowaniu szkoły w 1969 roku, spotykałem się z ludźmi, którzy nie byli absolwentami naszej szkoły, dużo dobrego o niej słyszeli i żałowali, że nie mogli do niej chodzić.

W wywiadach prasowych z tamtych lat, czytałem, że to jedyna taka szkoła w Polsce a nawet w Europie. Były też tematy o naszej szkole w Polskiej Kronice Filmowej. Jej wyjątkowość można porównać z łódzką „Filmówką”. O jednej i drugiej do dziś krążą legendy.

Od 1964 roku zaczęła się nagonka MKiSz., PRN, i innych urzędów na PLTT. Ukazał się artykuł w Kurierze Polskim „Liceum przed reorganizacją” 1965/66. Argumentem było to, że absolwenci nie podejmują pracy w teatrze i idą do szkół wyższych, to jedna z przyczyn rozwiązania szkoły.

W dniach 9-20.10.1965 roku została otwarta wystawa prac uczniów w Pałacu Prymasowskim. Pokazanie dorobku uczniów władzom Warszawy nie pomogło uratować szkoły. Wszyscy absolwenci uważali, że rozwiązanie szkoły w 1969 roku to niepowetowana strata dla kultury teatralnej. Szkoła ukształtowała nas na całe życie, nawet studia wyższe nie miały takiego wpływu na uformowanie naszych emocji, dusz i umysłów.

Katarzyna Łaniewska – wybitna aktorka,  w latach likwidacji szkoły była radną Stołecznej Rady Narodowej. W swojej książce „Komedianci”  wyznaje: „walczyłam o utrzymanie szkoły – PLTT. Cytat z książki: „Trapi mnie ówczesna niemoc dokonania, chociażby Liceum Techniki Teatralnej – walczyłam o jego utrzymanie będąc radną St. Rady Narodowej, a tymczasem zlikwidowano je i dziś brak malarzy, perukarzy, fryzjerów, krawców, stolarzy” – z żalem wyznaje.

Maciej Wojtyszko – cytat: „Jest w dokumentach opisujących decyzję o rozwiązaniu szkoły materiał lepiej ilustrujący tępotę i miałkość realnego socjalizmu niż powieść satyryczna. We wcześniejszych regulaminach, przepisach i zarządzeniach, zawiera się widoczna walka dwóch światów: szlachetnego, choć często naiwnego i pełnego wiary w misję społeczną świata artystów, pedagogów, rzemieślników – ze światem urzędników próbujących wtłoczyć ich w ramy egalitaryzmu i obowiązujących państwo robotniczo-chłopskie schematów”.

Nam ludziom teatru po wielu latach czas przyznał rację – likwidacja szkoły była wielką stratą dla kultury teatralnej.

Postanowiłem na swojej stronie napisać o PLTT, ponieważ poza monografią wydaną po Pierwszym Nadzwyczajnym Zjeździe Szkoły w 1996 roku, napisaną przez naszego kolegę Mirosława Kossakowskiego, nie ma w internecie odpowiednich informacji upamiętniających 25 lat istnienia naszej szkoły. Powstała już strona PLTT na „Naszej Klasie”. Jest w YouTube „Ballada o PLTT” upamiętniająca likwidację szkoły. Balladę wykonuje nasz absolwent Andrzej Maciejczak, słowa napisał Jerzy Płachecki,  melodia rosyjska „Bezimienne wzgórza”.

Kiedy zostałem przyjęty do szkoły w 1955 po egzaminie konkursowym, to był to ostatni rok systemu koedukacyjnego. Przyjęto ok. 30 osób – a mój rocznik ukończyło 11 osób. W następnym roku były już dwie pierwsze klasy – klasa dziewcząt i klasa chłopców, po 30 osób. Do drugiej klasy przechodzili najlepsi. Pozostali musieli szkołę opuścić i znaleźć sobie inną szkołę. W 1955 zajęcia teoretyczne odbywały się przy ul. Reja 9, po 1970 roku w tym budynku był Dzielnicowy Dom Kultury Ochoty, a następnie „Teatr Ochoty”, który był prowadzony przez wiele lat przez Jana i Halinę Machulskich.

W 1955 zajęcia warsztatowe odbywały się w Al. Niepodległości 164 w baraku podzielonym na pracownie. Warunki lokalowe były bardzo skromne – zimą paliliśmy w piecach. Od 1957 roku wszystkie zajęcia teoretyczne odbywały się na Miodowej 22, a zajęcia warsztatowe były podzielone – na Miodowej były: charakteryzacja i perukarstwo, krawiectwo damskie i męskie, mebel teatralny, a przy ul. Reja 9: modelatornia, malarnia, elektromechanika i oświetlenie sceny.

Żeby lepiej zrozumieć atmosferę naszej szkoły trzeba wspomnieć o wspaniałych profesorach. Wspominamy ich raz w roku umawiając się na warszawskich Powązkach z okazji Święta Zmarłych. Nasz kolega Aleksander Gąsiorowski wygłasza „słynne” mowy pochwalne nad ich grobami.

Po likwidacji szkoły absolwenci spotykali się raz w miesiącu w kawiarni Teatralna . Inicjatorem tych spotkań była prof. I. Lorentowicz do roku 1985. Po śmierci prof. I. Lorentowicz była długa przerwa w spotkaniach. W roku 2004 nasz kolega Olek Gąsiorowski otworzył Herbaciarnię Angielską na ul. Kasprowicza i spotykaliśmy się raz w miesiącu aż do śmierci Olka w 2013 roku. Obecnie spotykamy się w pracowni plastycznej u naszej koleżanki Joli Szymańskiej na Starym Mieście, gdzie z 4 piętra mamy piękny widok na Plac Zamkowy i Krakowskie Przedmieście.